Skoro już koniecznie musisz mieć pomiar wagi automatycznie przesyłany do konta Garmin Connect 😛

Ale po co?

Niedawno odmówiła posłuszeństwa moja standardowa waga łazienkowa (tak tak wiem, to zły znak 🙂 ). W związku z tym postanowiłem, że sprawdzę jakie na dziś możliwości mają wagi smart i co to w ogóle znaczy. Tak tak wiem, na świecie epidemia, a ja tu jakieś wagi rozkminiam 🙂 Powiedzmy, że robię to dla Was 🙂

Jak pewnie zauważyliście, używam Garmin Fenix na co dzień i do śledzenia aktywności. To powoduje, że głównym źródłem wiedzy jest dla mnie Garmin Connect. Jeśli korzystasz z innych urządzeń, ale wszystkie dane wrzucasz na Stravę, to ten wpis będzie równie przydatny, bo wszystkie testowane urządzenia łączą się również z tą platformą. Powiedzmy sobie szczerze, wpisywanie danych do aplikacji ręcznie nie jest wielkim utrudnieniem. Ale jeśli chcesz mieć wagę z pomiarem tkanki tłuszczowej, zawartości wody i mięśni to równie dobrze możesz kupić taką z wifi.

Na początek przypomnienie, że waga nie spada tak jak na niebieskiej kresce poniżej, tylko tak jak na czarnej. I im lepszą wagę kupicie, tym bardziej boleśnie Wam o tym przypomni.

Jakie opcje w ogóle wykluczyłem i dlaczego?

Wykluczyłem w ogóle chińskie produkcje typu Xiaomi, Huawei i tym podobne z Aliexpress. Ale, jeśli nie zależy Ci na łączności z konkretnymi aplikacjami typu GC, Strava, Myfitnesspal oraz jesteś w stanie zaakceptować kulawe tłumaczenie aplikacji tych producentów, to są to najlepsze produkty w kategorii budżetowej ‚jak nie wydać za dużo i dostać byle co’.

Które urządzenia wziąłem pod uwagę?

W zasadzie interesowały mnie tylko 3 urządzenia: Withings Body+ (kosztująca około 200zł), Garmin Index (około 550zł), Tanita BC-718 (około 300zł).

Tanita

Na początek odrzuciłem Tanitę, gdyż nie potrafiłem się doszukać informacji o współpracy modelu 718 z GC. Jest aplikacja na zegarki, umożliwiająca sparowanie wagi, ale z tego co wiem działa tylko z BC-1000 (która kosztuje już 700zł). Poza tym, dane widoczne są tylko w widgetcie na zegarku i telefonie, a nie wyświetlają się poprawnie na desktopie. Cytując gpsdlaaktywnych: „Do wyświetlenia parametrów w stacjonarnej wersji platformy Garmin Connect wymagane jest ręczne przekonwertowanie pliku CSV na plik FIT przy użyciu programu FIT CSVTool.” No to ja podziękuję.

Przykładowa do kupienia tutaj.

Garmin

Co tu dużo mówić, rozwiązanie tej samej firmy zawsze będzie działało najlepiej i w założeniu bezproblemowo. Chociaż trafiłem na opinie ludzi, którzy narzekają na dokładność pomiarów samej wagi. Nie testowałem, więc się nie wypowiem. Odrzuciłem to urządzenie tak czy inaczej ze względu na cenę. 500zł za wagę? Żeby to miało uzasadnienie, to waga musi faktycznie oszukiwać, żeby poprawić nastrój kupującemu 😛

Przykładowa do kupienia tutaj.

Withings

Chyba najlepiej wyglądająca waga ze wszystkich trzech, pokryta szklaną płytą od góry. Pod spodem oczywiście plastik. Wybrałem to rozwiązanie, gdyż zapewnia mi to co chciałem dostać, czyli odczyt wielu parametrów i automatyczne przesłanie do GC przynajmniej wagi. Urządzenie udało się kupić nowe powystawowe za 200zł, co jest jeszcze w miarę rozsądną ceną.

Withings Body+ in real life

Parametry mierzone przez tą wagę wydają się zbliżone do tych, które uzyskiwałem na profesjonalnej wadze na siłowni. Tak czy inaczej nie chodzi tutaj o ułamki procentów. Niezależnie od tego jak dobrą masz wagę, jeśli przejedziesz 50km rowerem, to nie możesz bezkarnie pochłonąć całej pizzy na kolację 😛

Co do połączenia z Garmin Connect, to nie jest to takie proste i oczywiste, ale dla przeciętnego usera do ogarnięcia. Otóż trzeba wykonać kilka kroków:

No to teraz wiecie więcej niż powinniście 🙂
  1. Instalujemy apkę Withings Health Mate i parujemy z nią wagę.
  2. W ustawieniach Health Mate możemy ustawić przesyłanie danych do Strava (ale Strava nic potem dalej z nimi nie robi) lub innych platform: iOS health, RunKeeper, Nest, MyFitnessPal. Jak widzicie nie ma tutaj GC, więc parujemy się z MyFitnessPal.
  3. Instalujemy apkę MyfitnessPal i w niej łączymy konto z Garmin Connect

Od teraz odczyty wagi będą przekazywane do GC, ale tylko wagi bez dodatkowych pomiarów. Odczyty wsteczne, z tego co zauważyłem, nie przeniosą się.

Waga automatycznie rozpoznaje innych domowników, których można w aplikacji opisać, w razie gdyby ktoś się martwił, że mu żona popsuje statystyki 🙂

Przykładowa powystawowa tutaj.


Podobało się, przydało się? Puść to w świat 🙂

Author

Jestem Adam, pasjonat rowerów i podróży rowerowych do najróżniejszych miejsc na świecie. Moim chlebem powszednim jest energetyka, a w wolnych chwilach kręcę na rowerze i robię zdjęcia. Chcę Was zainspirować do podziwiania świata z perspektywy dwóch kółek bez silnika.

Write A Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.